zgłosiłam się na 200 miejsc pracy i dostałam tylko tę umiarkowaną depresję

x

Prywatność & Pliki cookie

ta strona używa plików cookie. Kontynuując, zgadzasz się na ich użycie. Dowiedz się więcej, w tym jak kontrolować pliki cookie.

Mam!

reklamy

„a kiedy Wszystko inne zniknie, możesz być bogaty w straty.”

– Rebecca Solnit, Przewodnik po zagubieniu się

O mnie, Twojej przyjaznej okolicy Millennial:
byłem twoim inteligentnym dzieckiem w ogrodzie, przerzucanym przez programy bramkowe każdego typu od przedszkola. W szóstej klasie wyszedłem z klasy popołudniami, aby uczyć się latynoskich korzeni z dyrektorem naszej szkoły na konkurs ortograficzny. Jak zapewne można sobie wyobrazić, byłem zastraszany dużo (najwyraźniej nikt nie lubi pierwszoklasisty, który mówi „oprócz” zamiast ” i.”). Chodziłem do konkurencyjnej szkoły średniej w pobliżu Doliny Krzemowej, gdzie-z moimi kursami AP-miałem kumulatywną średnią 4.0, ale nie byłem w top 10% mojej klasy.

po tym, jak zostałem doraźnie odrzucony z Ivies, poszedłem na mały Uniwersytet w Oregonie, gdzie pracowałem ciężej, niż myślałem, aby ukończyć rok wcześniej z dwoma stopniami. Moje powody, dla których trzymałem się tego mniej niż genialnego planu, były następujące: 1) astronomiczny koszt czesnego w college 'u, oraz 2) chęć przeniesienia się do Nowego Jorku, aby być z moim chłopakiem ze szkoły średniej, który zakończył się upiorem mnie pod koniec mojego drugiego roku w college’ u (s/o do mojego ex, you heartless used gym sock*). Oto kontrowersyjna część: mam oba moje stopnie naukowe z nauk humanistycznych. Wiem, wiem. Byłem młody i naiwny. Ale najbardziej uwielbiałam pisać i czytać i nie byłam pewna, zwłaszcza biorąc pod uwagę moje narastające uczucia samotności i depresji, że będę w stanie ukończyć szkołę, jeśli nie zrobię czegoś kochanego. I tacked na stopień Hiszpański, ponieważ uwielbiałem uczyć się języka, i nadzieję, że to uczyni mnie bardziej zbywalne później. Podobnie jak większość ambitnych kierunków angielskiego, miałem nadzieję, że po ukończeniu studiów znajdę pracę w nauczaniu lub pisaniu.

krótko mówiąc, skończyłem studia z wyróżnieniem, zdobyłem nagrodę wydziału i dowiedziałem się, że nikt tak naprawdę nie chce rozmawiać o E. M. Forsterze podczas gry w beer ponga. Wyobraź sobie.

po ukończeniu studiów uczęszczałem na w pełni finansowany program magisterski w języku angielskim z nadzieją, że zobaczę, czy środowisko akademickie jest dla mnie realną dziedziną. Chociaż moja najbardziej obiecująca oferta była Z Boston College, nie mogłem uczestniczyć w programie z powodów finansowych. Nawet jako w pełni finansowany kandydat, nie ma mowy, żebym mógł żyć w bostońskiej dzielnicy metra jako student na pełny etat, a ja już miałem kredyt studencki na studia licencjackie. Skończyło się na przyjęciu oferty z Oregon State University, gdzie będę uczyć kompozycji angielskiego za hojne stypendium.

kolejna długa historia w skrócie: to było fantastyczne. Podobało mi się. Ale jak wielu moich czytelników wie, po prostu nie ma pracy w naukach humanistycznych, zwłaszcza w literaturze angielskiej. Jak każde dziecko akademickie, które dopiero zaczyna się zakochiwać w Eve Sedgwick i affect theory, chciałam kontynuować pracę doktorską, ale jednocześnie kończyłam studia wiedząc, że moja przyszłość prawdopodobnie skończy się tak:

https://www.theguardian.com/us-news/2017/sep/28/adjunct-professors-homeless-sex-work-academia-poverty

lub to:

https://www.insidehighered.com/news/2017/08/28/more-humanities-phds-are-awarded-job-openings-are-disappearing

poszukiwanie pracy:

zanim skończyłem studia, spotkałem się z doradcą zawodowym w OSU i wyjaśniłem, że chciałbym kontynuować karierę, w której mógłbym pozostać częścią życia uniwersyteckiego, tj. jako administrator niskiego szczebla. Do pracy nawet na tym poziomie, powiedziała mi, że prawdopodobnie będę potrzebował innego magistra w „administracji Szkolnictwa Wyższego”. Naprawdę? Kolejna mama? Że będę musiał zapłacić w całości? Korzystać z tych samych programów i programów, z których korzystałem już jako instruktor w OSU? Ok.

słyszałem ją, ale skończyło się na aplikowaniu do wielu stanowisk administratora na poziomie podstawowym, z których większość polegała na pracy jako recepcjonistka. Nie miałem żadnych wywiadów.

po letnim poszukiwaniu pracy i coraz bardziej desperackim poszukiwaniu gotówki, zacząłem pracować w lokalnej księgarni, myśląc, że mogę nadal szukać pozycji, podczas gdy zarabiam minimalną płacę. Skończyłem tam na rok. Co kilka miesięcy otrzymywałem zadania, które rosły w złożoności i odpowiedzialności-od codziennej księgowości po dokonywanie depozytów bankowych w sklepie – a jednocześnie powiedziano mi, że nigdy nie dostanę podwyżki poza płacę minimalną kasjera. W sklepie prawie każdy z nas miał wykształcenie wyższe lub wyższe, ale byliśmy traktowani jak licealiści z niewielką inteligencją. Na przykład jeden z członków wyższego kierownictwa określił nas jako ” ślepego prowadzącego ślepego.”Inna, kiedy dałem moje dwutygodniowe wypowiedzenie, założyłem, że to dlatego, że zaczynałem studia jako student pierwszego roku jesienią, wyrażając całkowity szok po tym, jak dowiedziała się, że miałem 24 lata z dyplomem magistra. Oprócz tych komentarzy, była codzienna męczarnia bycia protekcjonalnym i poniżanym przez wszystkich ulubionych I-must-speak-to-the-manager-natychmiast kupujących, którzy A) rutynowo beczą cię za politykę sklepu, nad którą nie masz kontroli i B) traktują cię jak bezmyślnego robota.

niektóre ~ specjalne atrakcje ~ od kilku moich ulubionych klientów:

– ” o, biorę wszystko, co kobieta mówi, z półtora funta soli.”
– Szukam książek o ZSRR. Założę się, że nie wiesz, co to jest, prawda?”

– ” fakt, że nie śledzisz wszystkiego, co kupują twoi klienci, jest po prostu niedorzeczny. Wiesz, to dzięki tobie Jeff Bezos wygrywa. Ponieważ. Of. Ty.”
później tego roku przeprowadziłem się z moim partnerem do miasta oddalonego o około 40 minut od księgarni. W tym czasie właściciele sklepu prowadzili szkielet załogi i prawie nikt nie mógł zamknąć sklepu o 21.Mieli „promować mnie” za 25 centów więcej na godzinę, aby” rządzić ” w nocy. Innymi słowy, mieli zapewnić, że biorę głównie zamykanie zmiany próbując nadmuchać moje ego z … ćwierć (trzymaj się tam koledzy pracownicy handlu detalicznego. Solidarność.).

trafienie 150:

pracując w księgarni, zgłosiłem się na dziesiątki stanowisk. Ale teraz, bez dochodu, musiałem zwiększyć liczbę moich podań o pracę. Każdy, kto przeprowadził mniej niż dorywcze poszukiwania pracy w 2018 roku, będzie zaznajomiony z żmudnym charakterem ubiegania się o pracę przez internet. Załączasz CV i list motywacyjny do dowolnego portalu związanego z tym stanowiskiem, a następnie musisz ponownie wstawić każdy element swojego CV, w tym doświadczenia zawodowe, referencje, informacje demograficzne i doświadczenia edukacyjne, do przyjaznych algorytmom formularzy online, a następnie odpowiadać na różne pytania uzupełniające. To chyba ma sens. Ale ostatnio ten proces stał się jeszcze bardziej niedorzeczny.

na przykład, Indeed.com, moja Platforma poszukiwania pracy z wyboru, teraz ma własne quizy oceny w zależności od rodzaju pracy. Zgłosiłem się do wielu stanowisk recepcyjnych, na przykład, gdzie firma prosi Cię o zrobienie „quizu recepcyjnego” wypełnionego pytaniami typu „jeśli to jest harmonogram Steve’ a, a to Sarah, o której mogą się spotkać z Klientem X?”i” jak oznaczyć folder, niż zawiera informacje o konfiguracji drukarki?”Oceniałam recepcjonistkę około 15 razy. Żadna z firm, które wzięłam udział w quizie, nie spotkała mnie osobiście i wątpię, aby człowiek nawet spojrzał na moje materiały aplikacyjne. Wykonałem również dziesiątki wewnętrznych ocen korporacyjnych, w których poproszono Cię o spędzenie około 45 minut oceniając swoje atrybuty osobiste w 7-punktowej skali Likerta, a następnie odpowiadając na pytania wielokrotnego wyboru dotyczące wszystkiego, od kradzieży w sklepie po nadużywanie narkotyków przez współpracowników. Ponownie, za ostateczną nagrodę tej słodkiej, słodkiej płacy minimalnej.

w wywiadach rzadko jestem pytany o siebie lub moje doświadczenia, ale zamiast tego podano listę korporacyjnych brzmiących i zdepersonalizowanych pytań. Rozumiem, że dla dużych firm i uniwersytetów niektóre z nich mają na celu wyeliminowanie uprzedzeń w procesie rozmów kwalifikacyjnych. To dobrze. Ale częściej niż nie, rezultatem jest wywiad, w którym odchodzisz, czując, że ankieterzy nadal nie wiedzą ani jednej rzeczy o tobie lub co możesz im zaoferować. Co jest … celem wywiadu.

kolejny przykład: W ubiegłym roku większość moich wywiadów trwała około 15-25 minut i składała się ze średnio 10 pytań, które prawie wyłącznie dostarczają przykładowych scenariuszy, które prawdopodobnie można rozwiązać o wiele skuteczniej po odbyciu szkolenia na stanowisko, o które się ubiegasz. Inne pytania są zawsze ogromnie niejasne i nie dają wiele możliwości, aby sprzedać siebie. Oto świetny, który dostałem kilka tygodni temu:

” Wymień czas, w którym otrzymałeś technologię, której nigdy wcześniej nie używałeś, i wyjaśnij szczegółowo, w jaki sposób pokonałeś to wyzwanie.”Nie wiem, korzystałem z Google? Rozgryzłem to? To naprawdę jedno z dziesięciu pytań, które mi zadasz, zanim wyślesz mnie za drzwi?

jakies ~ szczegolne ciekawostki~ z wywiadow, na ktorych bylem:

  • podczas rozmowy kwalifikacyjnej w lokalnej firmie prawniczej na stanowisko recepcjonistki powiedziano mi w pierwszej części wywiadu, że było jasne, że mam introwertyczną i uległą osobowość i że byłoby w moim najlepszym interesie zmienić się trochę, zanim prawnicy przyszli się ze mną spotkać, ponieważ „tak naprawdę nie lubią ludzi z taką osobowością, jaką mam” lub coś w tym stylu. Brak połączenia lub e-maila po rozmowie kwalifikacyjnej, nawet w przypadku odrzucenia.
  • podczas rozmowy kwalifikacyjnej na stanowisko asystenta w klasie, zostałem zaprowadzony do pustego pokoju, zadałem może trzy pytania (niezręcznie stojąc naprzeciwko mojego rozmówcy– nawet nie usiedliśmy), a następnie podziękowałem i wysłałem w drogę. Jechałem 45 minut na tę rozmowę. W przypadku podobnych wywiadów, na których byłem, musiałem przegapić zmiany w pracy. Nie oddzwonimy ani nie odpiszemy po tej rozmowie.
  • w przedszkolu non-profit dla rodzin o niskich dochodach powiedziano mi po rozmowie kwalifikacyjnej, że muszę złożyć wniosek do rejestru Oregon** w ramach procesu ubiegania się o pracę, i że organizacja woli, aby pracownicy mieli około kroku 8 w rejestrze. To był proces, który trwał prawie dwa miesiące i mnóstwo papierkowej roboty. Kiedy moja rejestracja została zatwierdzona, otrzymałem Krok 3 w rejestrze, ponieważ „nie było jasne, że wziąłem psychologię AP w szkole średniej na moim transkrypcie z college’ u.”Kiedy wysłałem e-maila do menedżera zatrudniającego o tym, nigdy nie odpowiedziała, nawet nie mówiąc, że mój krok był zbyt niski, aby mnie zatrudnili, lub że będą ścigać innych kandydatów. To, podobnie jak większość stanowisk, o które się ubiegałem, było pracą, która nie płaciła dużo więcej niż płaca minimalna.

przez cały rok ubiegałem się o stanowiska w kilku różnych dziedzinach, ale większość z nich była związana z edukacją, pracą non-profit, opieką nad dziećmi, sprzedażą detaliczną i pisaniem/edytowaniem, z których wszystkie mam przynajmniej pewne doświadczenie. Ale wydawało się, że tak wiele firm szukało (losowych) kwalifikacji i (drogich) certyfikatów, których nie posiadałem, jak wymóg rejestru Oregon. Jednym z najczęstszych kwalifikacji na stanowiska recepcjonisty jest ” AA lub certyfikat w zawodach biurowych.”Ok, fam, wiem jak używać Excela. Mogę odebrać telefon wieloliniowy. Mogę witać klientów. Proszę. Po prostu weź mnie do pracy.***

w pewnym momencie podczas tego bałaganu w poszukiwaniu pracy zauważyłem w sekcji „Applied” na moim koncie Indeed, w skrzynce odbiorczej e-mail i w kalendarzu, że zgłosiłem się do ponad 150 ofert pracy w ciągu zaledwie jednego roku. Jak piszę, liczba ta nadal rośnie do około 200.

depresja:

aby poradzić sobie z uczuciem smutku, bezwartościowości i żalu, że kiedykolwiek uczęszczałem na studia w pierwszej kolejności (kiedy wyraźnie powinienem dostać certyfikat w zawodach biurowych zamiast!), Zjadłem dużo tacos al pastor* * * * i poszedłem na wiele terapii. Zacząłem również zastępcze nauczanie, aby zarobić dodatkową gotówkę, gdy dowiem się, co robię. Ciekawostka: w ogóle nie przeprowadzają z Tobą wywiadów, ani nie zmuszają cię do wykonywania quizów oceniających, aby zarządzać pokojem pełnym dzieci. Żyjemy w dziwnym świecie, moi przyjaciele.

ten skromny/ pobłażliwy esej nie zakończy się historią sukcesu, ale zakończy się pozytywnym akcentem, który przypomina słowa Rebeki Solnit we wstępie. Choć czasami czuję się pusta i wyprana, nadal wierzę, że istnieją namacalne sposoby, w jakie mogę przyczynić się do otaczającego mnie świata, nawet jeśli robię to poza pracownikami. W mrocznych czasach mojego życia odkryłam wiele sposobów na przeżywanie i dzielenie się chwilami piękna i z niecierpliwością czekam na dzielenie się podobnymi chwilami z wami na tym blogu. Ryzykując, że zabrzmi to jak zmęczony banał, możemy być razem bogaci w straty.

:

https://www.psychologytoday.com/us/therapists to jest strona internetowa, którą moja mama, MFT, zaleca, aby znaleźć specjalistę ds. zdrowia psychicznego, który odpowiada twoim potrzebom. Jest to również miejsce, w którym znalazłam terapeutę, z którym obecnie pracuję. Spotykam się z nią od trzech lat, a ona pomogła mi znieść pożar śmieci, który jest 2018.

https://www.selloutyoursoul.com/2010/11/21/phd-in-english-and-life-after-grad-school/ ten blog miał wpływ na moją decyzję, aby nie kontynuować Studiów Doktoranckich. Autor próbuje namówić Cię do kupowania rzeczy, których nie jestem fanem, ale ta metoda ma sens, biorąc pod uwagę założenia bloga. Zwłaszcza jeśli masz stopnie naukowe w naukach humanistycznych, polecam sprawdzenie niektórych zasobów bloga i artykułów gościnnych.

[email protected] jeśli zmagasz się z uczuciem samotności, a nawet jeśli po prostu czujesz, że stałeś się porażką w oczach wielkiej maszyny kapitalizmu, możesz wysłać do mnie maila. Chociaż oczywiście nie jestem ekspertem od niczego poza lokalną sceną taqueria, nauczyłem się kilku rzeczy, które mogą być pomocne dla ciebie.

Przypisy:

* classy insult also courtesy of Rebecca Solnit, my eternal muse

** the registry looks at your work experiences, education, and other skills, and then assigns you a „step” based on how well your experiences align with the goals of Early Childhood Education. Rozumiem, że niektóre miejsca pracy muszą znać twój krok, aby zdecydować, co ci zapłacić, ale szczerze mówiąc, nadal uważam to wszystko za zagmatwane i biurokratyczne.

* * * mam szczery szacunek dla ludzi wykonujących pracę administracyjną i pracujących na wszelkiego rodzaju stanowiskach na poziomie podstawowym i usługowym w tym kraju. Nie chcę lekceważyć ich umiejętności lub ciężkiej pracy. Ale wierzę, że zademonstrowałem, że jestem zdolny do wykonywania podstawowych czynności administracyjnych. Jeśli moja edukacja nie mówi sama za siebie, to chciałbym, aby te firmy dały mi szansę udowodnienia, że jestem gotów włożyć wiele wysiłku i troski w każde zadanie, które mi powierzono.

**** s / o do Carniceria Mi Casita: dzięki za wszystko,

Advertisements (reklamy)