komentarze biblijne

wersety 1-30

Rozdział 6

więc Hiob odpowiada mu i mówi: Och, że mój smutek został dokładnie zważony, a moje nieszczęścia złożone razem! (Praca 6:1-2 )

teraz, oczywiście, malowniczo, musisz to zobaczyć. W tamtych czasach, wagi, wagi były zawsze wagi i miały małe ciężarki, które układały się z jednej strony, a potem, wiesz, winogrona czy cokolwiek kupowałeś, układały się z drugiej strony. A kiedy równowaga stała się równa, wtedy mieliście talent, wagę talentu, talent winogron i tak dalej. I musisz zobaczyć te salda. Teraz on powiedział: „O, że moje nieszczęścia, moje smutki zostały złożone na wadze.”

byliby ciężsi od piasków morza (praca 6:3 ):

więc wyobrażasz sobie cały piasek Morza włożony w jedną stronę równowagi, a teraz ” zalewasz nieszczęścia Hioba i jego smutek i to się równoważy. Myślę, że trochę przesadza. „Będą cięższe od piasku morskiego.”

dlatego moje słowa zostały pochłonięte. Albowiem strzały Wszechmogącego są we mnie, trucizna, z której pije ducha mego; bojaźnie Boże uszykowują się przeciwko mnie. Czy dziki osioł bije, gdy ma trawę? czy wół niszczy swoją paszę? Czy to, co niesmaczne, może być spożywane bez soli? czy jest jakiś smak w białku jajka? Rzeczy, których moja dusza nie chciała dotknąć, są jak moje bolesne mięso. Och, abym mógł mieć moją prośbę; i że Bóg po prostu udzieli mi tego, czego pragnę! (Praca 6:3-8)

o co Ci chodzi, o pracę?

nawet, że podobałoby się Bogu, że mnie zniszczy; że uwolni rękę i odetnie mnie! (Praca 6:9 )

i biedna stara praca, jest naprawdę w rozpaczliwych tarapatach. „Chciałbym tylko, aby Bóg spełnił moją prośbę, rzecz, za którą tęsknię. I po prostu jestem martwy, jestem odcięty. Nie mogę dłużej znieść życia. Jestem pewien, że każdy z nas znalazł w swoim życiu sytuacje tak niesmaczne, tak niesmaczne, że przechodziły przez nie te same myśli. „Och, że Bóg spełni moje pragnienie.”Ale jednak, nie sądzę, że zawsze naprawdę myślimy o tych myślach szczerze. Myślę, że często tak mówimy. „Chciałbym umrzeć.”Ale my tak naprawdę nie mamy tego na myśli.

jak facet, który dźwigał swój ciężki ładunek w upalny, gorący dzień. I w końcu dotarł do tej rzeki. Upadł, położył ładunek i siedział nad rzeką i powiedział: „Och, śmierć, Śmierć, proszę przyjdź, śmierć.”Poczuł stuknięcie w ramię i spojrzał w górę i była śmierć. „Zadzwoniłeś do mnie?”A on na to:” tak, pomożesz mi to z powrotem na plecach, żebym mógł znowu iść?”Więc nie zawsze mamy na myśli to, co mówimy, gdy wzywamy do śmierci lub życzymy, że to już koniec. Ale czasami tak się czujemy, wiesz, przynajmniej w chwili rozpaczy. A Hiob sam to wyraża. Teraz jednak nadal mówi o tym, że nie wie, o co chodzi w śmierci. „Bo gdybym został zniszczony”

wtedy jeszcze miałbym pociechę; tak, zatwardziałbym się w smutku: niech nie oszczędza; bo nie ukryłem słów Świętego. Jaka jest moja siła, że mam nadzieję? a jaki jest mój koniec, że powinienem przedłużyć moje życie? Czy moja siła jest siłą kamieni? czy moje ciało jest z mosiądzu? Czy moja pomoc nie jest we mnie? i czy mądrość jest napędzany całkowicie ode mnie? Do niego (Hiob 6:10-14 )

teraz rozmawia z Elifazem i z całą przemową, którą Elifaz mu dał.

temu, który jest dotknięty, szkoda powinna być okazana od jego przyjaciela (Hioba 6:14 );

potrzebuję litości. Nie potrzebuję, żeby ktoś przychodził do mojej sprawy w tym momencie. Potrzebuję litości.

moi bracia podstępnie postępowali jak strumyk, a jak strumyk strumyków odchodzą; które są czarne z powodu lodu i w którym śnieg jest ukryty; o której godzinie stają się ciepłe, znikają; gdy jest gorąco, są zużywane z miejsca (Hioba 6: 15-17).

teraz to jest bardzo malownicze i to jest poezja. Tak więc, ma być malowniczo, a on po prostu mówi: „moi przyjaciele są jak lód albo jak śnieg. Wydają się być przyjaciółmi, ale kiedy robi się gorąco, topią się. Nie istnieją. Miałem takich przyjaciół. Nazywają się „fair-weather friends”. Kiedy robi się gorąco, nigdy ich nie znajdziesz.

ścieżki ich drogi są odwrócone; idą do niczego i giną ( Job 6:18 ).

Down to verse Job 6:21 :

teraz jesteś niczym, widzisz moje upadanie i boisz się. Czy mówiłem wam: Przyjdźcie do mnie? Dasz mi nagrodę za swoją istotę? Albo wyrwać mnie z ręki wroga? Wybawisz mnie z ręki potężnego? (Praca 6:21-23 )

Naucz mnie, a będę trzymał język za zębami (Hiob 6:24 ):

powiedz mi coś wartościowego, a będę cicho. Nie powiedziałeś mi nic wartościowego.

i sprawi, że zrozumiem, w czym popełniłem błąd. Jakże wymowne są właściwe słowa! ale co to za argumentacja? (Praca 6:24-25 )

kurcze, Job naprawdę się tnie językiem.

wyobrażasz sobie strofowanie słów i wypowiedzi zdesperowanego, które są jak wiatr? (Praca 6:26 )

to tylko worek wiatru…nie masz nic do powiedzenia.

tak, przytłaczasz sierotę i wykopujesz dół dla przyjaciela. Przetoż teraz zadowolcie się, wejrzyjcie na mię; bo wam jawnie jest, jeźli kłamię. Nawróć się proszę, niech to nie będzie nieprawość; nawróć się znowu, sprawiedliwość moja jest w niej. Czy jest jakaś nieprawość w moim języku? czy mój gust nie potrafi dostrzec rzeczy perwersyjnych? (Job 6:27-30) ”